Grzegorz Chołuj „Z BIEGIEM…” – Cz.VI „Biegiem… we flow!”

„Z biegiem…” – to zapis refleksji, które spisywałem w trakcie i po bieganiu w lesie z mojej młodości. To zapiski z tygodniowego sierpniowego pobytu w Koszalinie w 2014 roku… Zatem: DOBREGO POZNAWANIA SIĘ! … a dla wtajemniczonych: „gnothi seauton!” Dzień VI DZIEŃ SZÓSTY „Biegiem… we flow! ” Dzisiaj biegłem „na fali” prosto w ramiona FLOW.…

#GrzegorzChołuj #PytaniaBezKtórychNieSposóbŻyćPełniąŻycia vol.1

    Scio me ni­hil scire (Sokrates) – Wiem, że nic nie wiem Czym jest pytanie i jaką pełni rolę w poszukiwaniu… sensu, poznania, prawdy, drogi…? Czy dzięki niemu można zgłębiać naturę rzeczy? Rozpoznawać mechanizmy postrzegania rzeczywistości, ograniczające przekonania? Zakres własnych możliwości? Indywidualny potencjał? Jedno jest pewne: dzięki zadawaniu pytań możesz dotrzeć do granic własnego poznania,…

Grzegorz Chołuj „Z BIEGIEM…” – Cz.V „Biegiem… w samego siebie…”

„Z biegiem…” – to zapis refleksji, które spisywałem w trakcie i po bieganiu w lesie z mojej młodości. To zapiski z tygodniowego sierpniowego pobytu w Koszalinie w 2014 roku… Zatem: DOBREGO POZNAWANIA SIĘ! … a dla wtajemniczonych: „gnothi seauton!”                                                                                                                                                                 Dzień V „Biegiem… w samego siebie…” Kolejny dzień w biegu. Z biegiem przemyśleń, emocji i…

Grzegorz Chołuj „Z BIEGIEM…” – CZ. IV „Biegiem… w las…”

„Z biegiem…” – to zapis refleksji, które spisywałem w trakcie i po bieganiu w lesie z mojej młodości. To zapiski z tygodniowego sierpniowego pobytu w Koszalinie w 2014 roku. Czasu, który spędziłem z córką opiekując się moją Babcią. Jedliśmy wspólne śniadania, rozmawialiśmy, jeździliśmy nad morze, kąpaliśmy się i spacerowaliśmy – to był dobry i owocny…

Grzegorz Chołuj „Z BIEGIEM…” – CZ. III „Biegiem w… percepcję, w Tu i Teraz”

„Z biegiem…” – to zapis refleksji, które spisywałem w trakcie i po bieganiu w lesie z mojej młodości. To zapiski z tygodniowego sierpniowego pobytu w Koszalinie w 2014 roku. Czasu, który spędziłem z córką opiekując się moją Babcią. Jedliśmy wspólne śniadania, rozmawialiśmy, jeździliśmy nad morze, kąpaliśmy się i spacerowaliśmy – to był dobry i owocny…

Grzegorz Chołuj „Z BIEGIEM…” – CZ. II „Biegiem w… obecność”

„Z biegiem…” – to zapis refleksji, które spisywałem w trakcie i po bieganiu w lesie z mojej młodości. To zapiski z tygodniowego sierpniowego pobytu w Koszalinie w 2014 roku. Czasu, który spędziłem z córką opiekując się moją Babcią. Jedliśmy wspólne śniadania, rozmawialiśmy, jeździliśmy nad morze, kąpaliśmy się i spacerowaliśmy – to był dobry i owocny…